Zdjęcia polityka Remigijusa Žemaitaitisa z członkiem gangu „Agurkiniai”, Aurelijusem Perminasem, znanym jako „Šūdmaišis”, wywołały burzę w litewskiej przestrzeni publicznej. Sieć obiegły kadry sprzed kilku miesięcy, na których widać obu panów razem. Jakie dokładnie relacje ich łączą? Odpowiedzi na to pytanie postanowił udzielić sam Žemaitaitis, podając zaskakującą wersję wydarzeń.
W dobie, gdy każdy nasz krok może zostać uwieczniony i opublikowany w internecie, czasem nawet niewinne spotkanie może wywołać lawinę spekulacji. Szczególnie, gdy w tle pojawia się postać z kryminalną przeszłością. Właśnie tego doświadczył Remigijus Žemaitaitis, po tym jak jego zdjęcia z Aurelijusem Perminasem ujrzały światło dzienne.
Wspólne hobby jako klucz do wyjaśnień
Sam Remigijus Žemaitaitis w rozmowie z portalem Delfi przedstawił swoją wersję wydarzeń, która skupia się na jednej, wspólnej pasji. ” Jezus Maria, to szczyt szaleństwa, nawet nie wiem, jak to wyjaśnić. Ja jeżdżę na skuterze wodnym i ten człowiek też jeździ. Spotykamy się, mówimy 'cześć, cześć’, rozmawiamy” – tłumaczył polityk.
Žemaitaitis stanowczo podkreślił, że jedyne, co go łączy z Perminasem, to właśnie zamiłowanie do sportów wodnych. Żadnych innych powiązań polityk nie przyznał.
Ale czy to jedyna wersja?
Swoją perspektywę dodał także Robertas Puchovičius, zastępca Žemaitaitisa, który skontaktował się z portalem 15min. Puchovičius przyznał, że cała trójka – on, Žemaitaitis i Perminas – bywali w jednym towarzystwie. Sam Puchovičius był nawet na weselu Perminasa i zatrudniał go w jednej ze swoich firm.
„Šūdmaišisa” osobiście nie znam, ale widziałem zdjęcia, na których jest A. Perminas. Nie wiedziałem, że tak go ładnie nazywacie. Tak – widziałem go wielokrotnie, znam go. Siedem lat temu byłem nawet na jego weselu” – powiedział Puchovičius.
Puchovičius dodał, że z Perminasem widuje się raz w roku, nie uważa go za przyjaciela rodziny, ale potwierdził, że ich drogi często się krzyżowały w tym samym towarzystwie.
Kim jest Aurelijus Perminas „Šūdmaišis”?
Aurelijus Perminas, znany pod pseudonimem „Šūdmaišis”, był pierwszą osobą ze ścisłego kierownictwa gangu „Agurkiniai”, która zaczęła składać zeznania przeciwko liderowi grupy, Sauliowi Velečkasowi. Jego współpraca z organami ścigania okazała się kluczowa w rozbiciu tej organizacji.
Ostatni wyrok Perminas otrzymał w grudniu 2008 roku za nielegalne pozbawienie wolności, rozbój i fałszerstwo dokumentów. Warto dodać, że w tym samym czasie S. Velečka, oczekujący na wyrok w więzieniu Lukiškės, poślubił Marinę Bui z zespołu „Naujosios pupytės”.
Perminas zdołał uniknąć wszelkiej uwagi mediów. Śledczy przyznają, że bez jego zeznań sprawa mogłaby nie trafić do sądu. Velečka, który odmówił współpracy z policją, całkowicie ufał „Šūdmaišisowi”, powierzając mu w obrębie gangu szczególnie ważne zadania.
Ta historia pokazuje, jak często pozornie odległe ścieżki potrafią się przeciąć. Czy wspólne pasje mogą naprawdę zetrzeć wszelkie granice? A może jest w tym coś więcej, niż tylko powierzchowne wyjaśnienie?








