Wiadomość o śmierci Vitaliji Katunskytė obiegła Litwę 18 stycznia, mrożąc krew w żyłach fanów. W tym trudnym momencie jej córka, Monika, złożyła najtrudniejszą obiecycję – kontynuować dzieło matki i nie pozwolić, by jej pieśni zamilkły. Teraz, kilka miesięcy później, Monika jest gotowa zrealizować przysięgę, którą złożyła tuż przy matczynej trumnie.
Choć legendarnego głosu Vitaliji Katunskytė już nie usłyszymy na żywo, jej niezapomniane koncerty w Palandze tego lata zyskają nowe życie za sprawą jej córki, Moniki Katunskytė, mieszkającej na co dzień w Londynie. To wyjątkowa chwila, gdy dziedzictwo artystyczne przechodzi w kolejne pokolenie, niosąc ze sobą zarówno ból straty, jak i siłę zobowiązania.
Obietnica złożona w najtrudniejszej chwili
Monika Katunskytė podzieliła się ważną informacją na swoich profilach w mediach społecznościowych. Ogłosiła dokładną datę i godzinę koncertu w Palandze, który odbędzie się już 2 czerwca o godzinie 20:00. Na scenie towarzyszyć jej będzie wybitny saksofonista Remigijus Kraptavičius, który przez 30 lat grał u boku jej matki, co stanowi symboliczne połączenie przeszłości z teraźniejszością.
Droga powrotna i pierwsze kroki na scenie
„Nadszedł czas, w którym muszę zastąpić moją mamę w Palandze, w kawiarni „Jūros akis” przy ulicy Basanavičius. Będę na wszystkich czekała, a towarzyszyć mi będzie wspaniały saksofonista Remigijus Kraptavičius” – napisała Monika, dzieląc się swoim wzruszeniem i determinacją.
Pożegnanie z królową szlagierów, Vitaliją Katunskyte, odbyło się 20 stycznia. Jedną z pierwszych osób, które pojawiły się w domu pogrzebowym, była właśnie jej córka Monika, która przyleciała z Anglii. Wspomnienia o matce przeplatają się z bólem, ale i silną wolą wypełnienia jej ostatniej woli.
Monika wspomina ich ostatnią rozmowę tuż przed śmiercią matki. Rozmawiały o planach świątecznych, ale przede wszystkim o przyszłych koncertach. Vitalija miała wiele planów, a jej największym marzeniem było, aby córka wróciła do kraju i stanęła na scenie. „Mamy plany, że wrócę i będziemy razem jeździć do Palangi. Zamówiła Dom Kultury w Szawlach, żebyśmy zrobiły koncert świąteczny, że będę obecna. Mieliśmy tworzyć duet, śpiewać razem, ale niestety tak się nie stało” – mówiła Monika ze łzami w oczach.
Wypełnienie testamentu artystycznego matki
„Jedynym życzeniem mamy było, żebym wróciła na Litwę i stanęła na scenie. Spełnię wolę mamy. Po prostu potrzebuję czasu. Ale nie zawiodę mojej mamy” – zapewnia Monika, pokazując ogromną siłę i poświęcenie.
Dom pogrzebowy „Tylos namai” w Szawlach, przy ulicy Žemaitės 2B, był miejscem, gdzie można było pożegnać Vitaliję Katunskyte od piątkowego popołudnia. W niedzielę o 8:00 w katedrze w Szawlach odbyła się msza, a o 13:00 artystka została pochowana na cmentarzu Donelaitis, obok swojej matki.
Monika Katunskytė niedawno podzieliła się swoim bólem w mediach społecznościowych, dedykując swojej zmarłej mamie wzruszające słowa. Udostępniła również zdjęcia, na których widać ją razem z matką.
„Moja mamusiu, płyną łzy. Byłaś moim życiem, powietrzem, wodą, słońcem. Kocham Cię. Dlaczego mi Cię odebrano, dlaczego! Odpoczywaj w pokoju” – pisała ze wzruszeniem.
Dziedzictwo Vitaliji Katunskytė
Vitalija Katunskytė zmarła w wieku 68 lat. Urodzona w 1955 roku w Szawlach, była jedną z najbardziej znanych wykonawczyń muzyki szlagierowej na Litwie. Do jej najpopularniejszych utworów należą „Pražydo sodai”, „Aš moteris”, „Tau meluoti negaliu”, „Balta lelija”.
Jako artystka o ponad 40-letnim stażu scenicznym, Vitalija przez lata cieszyła się popularnością, a jej letnie koncerty w Palandze były zawsze wyczekiwane. Jednak ostatnie lata przyniosły artystce problemy zdrowotne, w tym schorzenia kręgosłupa, drętwienie nóg, nadwagę i problemy z sercem. Z tego powodu na koncertach często występowała siedząc na krześle.
Mimo trudności, Vitalija zawsze podchodziła do życia z humorem i dystansem. „Człowiek nie jest z gumy, nie rozciągniesz się na boki” – mówiła, podkreślając swoje zmagania z wagą i zdrowiem. W jednym z wywiadów przyznała, że mimo wszystko, jest wdzięczna za to, co otrzymała od losu i za miłość swoich fanów. „Publiczność pokochała mnie taką, jaka jestem. Dziękuję tym, którzy słuchają moich piosenek, szanują, kochają. Trzeba kochać siebie takiego, jakim się jest” – podkreślała.
Monika Katunskytė, pełna determinacji, kontynuuje dzieło matki, by jej pieśni nigdy nie straciły swojego blasku, a jej dziedzictwo artystyczne żyło dalej przez pokolenia. Koncert w Palandze będzie z pewnością niezwykle emocjonalnym wydarzeniem, łączącym żałobę z radością tworzenia i podtrzymywania pamięci o jednej z największych gwiazd litewskiej sceny muzycznej.
Co ciekawe, Vitalija Katunskytė miała zaplanowany koncert na 28 stycznia w Domu Kultury w Berteškiai z Aidem Manikiem. Niestety, nie zdążyła już wystąpić.
Jakie inne utwory Vitaliji Katunskytė są Twoimi ulubionymi? Podziel się w komentarzach!








