Dlaczego twoje oszczędności emerytalne topnieją? Problem z funduszami drugiego stopnia w Polsce

Zauważyłeś, że saldo twojego konta emerytalnego nie rośnie, a wręcz spada? Czujesz niepokój, widząc, że pieniądze, które z trudem odkładasz na przyszłość, znikają w zastraszającym tempie? W wielu polskich domach ta sytuacja stała się codziennością, a pytania o sens dalszego gromadzenia środków na prywatnych funduszach emerytalnych drugiego stopnia powracają jak bumerang.

Kryzys w funduszach drugiego stopnia: Spadki notowane na rekordową skalę

Polacy, którzy zdecydowali się na lokowanie swoich oszczędności w prywatnych funduszach emerytalnych w ramach drugiego stopnia, doświadczają w tym roku bolesnych strat. Jak wynika z danych, przez dziewięć miesięcy bieżącego roku wartość funduszy spadła o niemal 14 procent. Oznacza to, że przeciętny przyszły emeryt stracił już około 307 euro. A pensa cały czas jest dopłacana przez pracownika i budżet państwa.

Co stoi za takimi wynikami?

Eksperci wskazują na zbieg niesprzyjających okoliczności globalnych i krajowych:

  • Wojna w Ukrainie i jej konsekwencje dla rynków finansowych.
  • Globalny kryzys gospodarczy, który wpływa na wycenę akcji i obligacji.
  • Wysoka inflacja, która znacząco obniża realną wartość zgromadzonych środków.
  • Zmiany stóp procentowych dokonywane przez banki centralne.

Jednak nie wszyscy eksperci są zgodni co do tego, czy te czynniki w pełni tłumaczą skalę problemu. Niektórzy wskazują, że fundusze inwestycyjne powinny być odporniejsze na tego typu wstrząsy, zwłaszcza te długoterminowe.

Głosy z ulicy: „Moje konto nie rośnie, ono maleje!”

Rozmowy z mieszkańcami pokazują skalę frustracji. „Sprawdzałem swoje konto, ono nie rośnie, tylko maleje. Bez sensu. Oszczędzałem, ale się poddałem” – słyszymy od zaniepokojonych rodaków. Inni dodają: „Żyjesz dniem dzisiejszym, stabilności nigdzie nie ma. Nie wiem, jak mam oszczędzać”. Perspektywa niewielkiej przyszłej emerytury jest dla wielu z nich bardzo przygnębiająca:

  • „To nie są wielkie pieniądze, nie czuć tego. Może później będzie bardzo ciężko, emerytura będzie mała”.
  • „Jak widać po poprzednich latach, emerytury są bardzo niskie”.
  • „Nie ufam prywatnym funduszom, wielu straciło pieniądze, sama oszczędzam”.

Co na to eksperci i rząd?

Zarówno przedstawiciele Narodowego Banku Litewskiego, jak i Prezydent Gitanas Nausėda apelują o spokój. Twierdzą, że obecny spadek jest tymczasowy, a rynki akcji odrobią straty. „Są to krótkoterminowe wahania. Wierzę, że w dłuższym okresie osiągniemy zwrot, który jest niezbędny do zgromadzenia oszczędności na starość. Fundusze emerytalne są długoterminowe” – mówi prezydent. Jednak poseł Algirdas Sysas ostrzega, że obecne wyniki funduszy to nie wszystko. Należy pamiętać, że inflacja w Litwie przekroczyła 20%, co oznacza, że oszczędności Litwinów w funduszach zmalały o co najmniej jedną trzecią.

Liudas Žalimas, doradca ds. komunikacji Funduszy Emerytalnych, dodaje: „Pamiętajmy, że poprzedni rok był rekordowy pod względem zysków, a to, co widzimy teraz, to po prostu korekta na rynkach. Należy patrzeć długoterminowo, nie panikować i nie podejmować pochopnych decyzji.”

Czy warto wycofywać środki?

Minister Ochrony Socjalnej i Pracy Monika Navickienė ostrzega, że wycofywanie środków na obecnym etapie może być niekorzystne, ponieważ zgromadzone sumy są mniejsze niż na początku roku. Radzi, by środki wycofywać tylko w ostateczności, gdy są one pilnie potrzebne. Finansowy ekspert Marius Dubnikovas również wzywa do zachowania spokoju, ale przyznaje, że nie potrafi przewidzieć, kiedy wartość oszczędności powróci do poprzedniego poziomu. „Korekty cen akcji zwykle trwają 6-8 miesięcy, w wyjątkowych przypadkach – 1,5 roku. W tym okresie można sobie wyobrazić, jaki może być spadek. Spadek w 2009 roku wyniósł 50%, a późniejsze odbicie było znacznie większe” – stwierdza Dubnikovas.

Dla niemal półtora miliona Litwinów, którzy oszczędzają w sześciu różnych firmach, przyszłe emerytury właśnie maleją. Jakie są Twoje doświadczenia z funduszami emerytalnymi? Czy planujesz zmienić swoją strategię oszczędzania?

Karolina Wójcik
Karolina Wójcik

Cześć! Jestem Karolina i wierzę, że życie powinno być proste i przyjemne. Od 5 lat testuję domowe triki, nowinki technologiczne i sposoby na oszczędzanie czasu, by dzielić się z Wami tylko tym, co naprawdę działa. Moim celem jest sprawienie, by każdy dzień był odrobinę łatwiejszy i pełen inspiracji. Prywatnie miłośniczka kawy i smart home.

Artykuły: 1163

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *