Marzy Ci się wyjątkowy deser, który zachwyci smakiem i wyglądem, ale zastanawiasz się, czy uda Ci się zmieścić w domowym budżecie? Zazwyczaj pyszne ciasta kojarzą się z drogimi składnikami i długim czasem przygotowania. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: okazuje się, że można przygotować niezwykłe „Ciasto Elizawieta” z bajecznie kremowym nadzieniem, wydając na to zaledwie kilka złotych! Zobacz, jak w prosty sposób wyczarować coś pysznego.
Sekret „Elizawiety”: Biszkopt nocą, krem na szybko
Często narzekamy na brak czasu, prawda? Wydaje się, że przygotowanie tortu to zajęcie na cały dzień. Ale co, jeśli powiem Ci, że „Elizawieta” wcale nie wymaga dwudniowej pracy? Wręcz przeciwnie! Mój sposób polega na podzieleniu procesu na dwa etapy. Pierwszego dnia wieczorem przygotowuję biszkopt i zostawiam go do „przegryzienia”. Drugiego dnia, praktycznie bez pośpiechu, robię krem. Całość zajmuje mi nie więcej niż 40 minut, a efekt jest zachwycający.
Co będzie Ci potrzebne?
- Jajka – 4 sztuki
- Cukier – 150-200 g (w zależności od preferencji)
- Mąka pszenna – 200 g
- Wanilina – 1 opakowanie
- Żółtka jajek – 2 sztuki
- Mleko skondensowane słodzone – 300 g
- Masło – 300 g
- Woda – 50 ml
- Posypka czekoladowa lub inne dekoracje – 100 g
Pierwszy krok: Idealny biszkopt
Zacznijmy od biszkoptu. Wbij jajka do miski i upewnij się, że nie dostały się do nich skorupki. Ubijaj je mikserem na jasną, puszystą masę, stopniowo dodając cukier. W międzyczasie rozgnieć widelcem 4 żółtka. Delikatnie połącz je z masą z białek i cukru, starając się nie przebić tej delikatnej struktury.
W osobnej misce przesiej mąkę z waniliną. Następnie powoli dodawaj ją do masy jajecznej, mieszając całość bardzo ostrożnie, najlepiej łyżką lub szpatułką, ruchami od dołu do góry. Chodzi o to, by zachować jak najwięcej powietrza.
Gotowe ciasto przelej do formy i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza przez około 25 minut. Po upieczeniu, pozwól mu ostygnąć najpierw w formie, a potem na kratce. To klucz do jego delikatności!
Drugi krok: Krem, który rozpływa się w ustach
Gdy biszkopt już dobrze przestygnie (najlepiej po kilku godzinach lub następnego dnia), przekrój go ostrożnie na 3 równe blaty. Teraz czas na krem! W małym rondelku połącz 2 pozostałe żółtka z 50 ml wody. Rozgnieć je widelcem i dodaj słodzone mleko skondensowane. Całość zagotuj na małym ogniu lub kąpieli wodnej, ciągle mieszając, aż krem zgęstnieje. Pamiętaj, nieustannie mieszaj, by uniknąć przypalenia!
W osobnym naczyniu ubij mikserem miękkie masło na jasną, puszystą masę. Następnie dodaj przestudzony krem z mleka skondensowanego i dokładnie wszystko połącz, ponownie miksując.
Teraz najważniejsze: krem powinien być lekki i aksamitny. Jeśli chcesz, możesz dodać szczyptę wanilii dla wzmocnienia aromatu.
Składanie „Elizawiety” i wykończenie
Przygotowanym kremem posmaruj obficie każdy blat ciasta, a także wierzch i boki całego tortu. Daj mu czas, aby dobrze się schłodził w lodówce – to pozwoli smakom się przegryźć i krem stężeć.
Jeśli lubisz ciasta bardziej wilgotne, przed nałożeniem kremu możesz lekko nasączyć blaty np. syropem z czarnej porzeczki lub mocną herbatą. Na koniec udekoruj „Elizawietę” posypką czekoladową lub innymi ulubionymi dodatkami. Efekt murowany!
Przygotowanie tego ciasta to dowód na to, że wykwintny deser nie musi być drogi ani czasochłonny. Czy masz swoje ulubione, proste przepisy na domowe słodkości?








