Od kiedy pamiętamy, politycy walczą o nasze zaufanie, ale ostatnie dane z Litwy mogą przyprawić o dreszcze emocji. Okazuje się, że poparcie dla obecnego prezydenta, Gitanasa Nausėdy, spada nieprzerwanie od sześciu miesięcy. To nie tylko chwilowe zachwianie – w skali roku to największy spadek wśród wszystkich polityków. Co się dzieje i dlaczego wyborcy zmieniają zdanie? W tym artykule zagłębimy się w wyniki najnowszej sondy, która rzuca nowe światło na nastroje społeczne na Litwie.
Spadek poparcia dla prezydenta: Co pokazują dane?
Najnowsza ankieta przeprowadzona dla agencji informacyjnej Elta przez „Baltijos tyrimų“ nie pozostawia złudzeń. W ciągu roku poparcie dla prezydenta Gitanasa Nausėdy spadło aż o 25%. To znacząca liczba, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że spadek utrzymuje się nieprzerwanie od sierpnia ubiegłego roku.
Co to oznacza dla prezydenta?
W styczniu tego roku jedynie 42% ankietowanych oceniło prezydenta pozytywnie. Miesiąc wcześniej było to 45%, a rok temu aż 67%. W tym samym czasie negatywnie nastawionych do prezydenta jest już 51% badanych, a 7% nie ma sprecyzowanej opinii. To wyraźny sygnał, że coś się zmienia w postrzeganiu głowy państwa.
Partie polityczne w stagnacji?
Choć reitingi prezydenta idą w dół, w tabelach poparcia dla partii politycznych dominują raczej spokojniejsze nastroje. Bez większych trzęsień ziemi na czele utrzymuje się Litewska Socjaldemokratyczna Partia Pracy (LSDP) pod wodzą Mindaugasa Sinkevičiusa, na którą głos oddałoby 12,5% respondentów. Na drugim miejscu plasuje się koalicja Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci (TS-LKD) z poparciem 11,6%. Na trzecim miejscu uplasowała się Litewska Partia Chłopów i Zielonych z 10,3% głosów.
Dlaczego partii brakuje dynamiki?
Sociolożka Rasa Ališauskienė, szefowa „Baltijos tyrimų“, wskazuje na głębokie podziały w społeczeństwie. Jej zdaniem, atmosfera ciągłego napięcia i konfliktów bezpośrednio przekłada się na reitingi liderów. „Ogólny kontekst jest ważny – spory i podziały w społeczeństwie, które nie ustępują od wiosny i lata, wpływają na ogólną ocenę” – mówi Ališauskienė.
Dodaje również, że aktywni politycy, którzy są bardziej widoczni w przestrzeni publicznej, naturalnie przyciągają więcej negatywnej oceny. To nie jest nowy fenomen i obserwujemy go już od dawna w przypadku innych prominentnych polityków.
Inne instytucje: Kościół traci, a sądy zyskują?
Ankieta przyniosła również interesujące dane dotyczące zaufania do instytucji państwowych. W styczniu odnotowano spadek zaufania do kościoła (o 5 punktów procentowych do 65%), samorządów (o 3 punkty do 58%) i urzędu prezydenta (o 3 punkty do 49%).
Jednocześnie, ku zaskoczeniu, wzrosło zaufanie do sądów (o 4 punkty do 44%) i Sejmu (o 4 punkty do 26%). Niewielką poprawę odnotowała także litewska prasa – o 3 punkty do 47%.
Największym zaufaniem wśród badanych cieszą się policja (73%) i wojsko (71%). To właśnie te instytucje budzą najwięcej pozytywnych emocji i stanowią filar bezpieczeństwa w kraju.
Co dalej dla litewskiej sceny politycznej?
Wyniki tej ankiety to ważny sygnał dla wszystkich uczestników sceny politycznej na Litwie. Spadek poparcia dla prezydenta, choć nie jest nagły, pokazuje narastające niezadowolenie i potrzebę zmian. Z kolei stagnacja w reitingach partyjnych sugeruje, że wyborcy nie widzą jeszcze jasnych alternatyw godnych zaufania.
Co myślisz o tych wynikach? Czy spadek poparcia dla prezydenta jest uzasadniony? Daj nam znać w komentarzach!








