Odcięte od leków: 34 apteki zamknięte przez nowe przepisy

Od 1 lipca obywatele Litwy mają coraz większe problemy z dostępem do potrzebnych leków. Nowe przepisy Prawa Farmaceutycznego, które nakazują fizyczną obecność farmaceuty w aptece przez cały czas jej otwarcia, wprowadzają chaos. Sieci apteczne reagują drastycznym skracaniem godzin pracy, zamykaniem oddziałów w weekendy, a nawet całkowitym zawieszaniem działalności. W samym tylko minionym miesiącu pracę zakończyły aż 34 placówki, a dalsze ponad 4500 godzin tygodniowo zniknęło z grafików. To nie tylko suche liczby – to realne utrudnienia dla ludzi, którzy nagle tracą szybki dostęp do leków na wyciągnięcie ręki.

Dlaczego nagle zamykają apteki?

Zmiany w Prawie Farmaceutycznym z pewnością miały na celu poprawę jakości obsługi i zapewnienie sprawniejszej opieki nad pacjentem. Jednak w praktyce okazały się dotkliwym ciosem, szczególnie dla mniejszych aptek, działających z dala od centrów miast. Wcześniej, w wielu placówkach, możliwość zdalnego nadzoru nad pracą farmaceutę Technikusa była wystarczająca. Teraz, taka opcja została ograniczona jedynie do wsi i małych miejscowości (poniżej 3000 mieszkańców), i to tylko dla osób, które studia farmaceutyczne ukończyły przed 2006 rokiem.

Farmaceuci na wagę złota

Sytuacja jest na tyle napięta, że kierownictwo aptek prowadzi intensywne rozmowy z farmaceutami, którzy planowali przejść na emeryturę, wziąć urlop lub rozpocząć urlop wychowawczy. Prosi się ich o pozostanie w pracy nieco dłużej, do czasu znalezienia zamiennika. W całym kraju jest już ponad 420 farmaceutów w wieku emerytalnym, którzy w każdej chwili mogą zdecydować o zakończeniu kariery zawodowej. Mimo że na Litwie aż 70% farmaceutów posiada licencję (znacznie więcej niż średnia w UE, która wynosi 54%), to obecnie rekrutuje się wszystkich dostępnych specjalistów, nawet tych pracujących w szpitalach czy instytucjach państwowych. To jasno pokazuje, że wiele aptek nie ma pewności, czy jutro będzie mogło funkcjonować.

Apokaliptyczne skutki zmian

Już teraz widzimy skutki: 34 apteki sieciowe od 1 lipca zawiesiły działalność lub się zamknęły. Łącznie skrócono czas pracy o ponad 4500 godzin tygodniowo. To odpowiednik około 64 aptek pracujących na pełen etat! Ale to nie wszystko. Wiele aptek przestało być otwartych w soboty i niedziele. Tylko w niedziele, po 1 lipca, przestało działać ponad 150 placówek, a liczba ta stale rośnie. Musimy pamiętać, że zamknięcie działalności i anulowanie licencji to dwa różne procesy, które zabierają czas. Apteki muszą zgłosić brak aktywności dopiero po 30 dniach, a anulowanie licencji może trwać nawet do 3 lat. Teraz priorytetem jest znalezienie sposobów na przetrwanie dla działających placówek, odkładając formalności na później. Wiele nadziei pokłada się w tym, że niektóre zawieszone apteki wznowią działalność po wakacjach.

Gdzie jest najtrudniej o lek?

Największe problemy z dostępnością leków w regionach obserwuje się w Birżach, Kuršėnach, Nowej Akmeni, Pabradzie, Święcianach, Święcielianach, Szałkowie, Zarasach, Skuodas, Birsztoany, Prienai, Alitus, Rakiszkach, Poniewieżu, Mażejkach, Szawlach i Pasvaliu. Doszło do sytuacji, gdzie w miejscowościach takich jak Zarasai, Pasvaly, Birże, Skuodas, Święciany, Święcieliany, Visaginas czy Pabradė, w niedziele nie działa żadna apteka. W Zarasach nawet w soboty czynna jest tylko jedna apteka i to tylko do godziny 14. Odbiorcy natychmiast reagują – telefony się urywają, ludzie są sfrustrowani brakiem możliwości zakupu leków i widokiem zamkniętych drzwi. Czują się opuszczeni.

Niewidzialny problem dla liczb

Niestety, instytucje państwowe często skupiają się na statystykach, twierdząc, że aptek na Litwie jest za dużo. Ignorują przy tym głosy obywateli. Porównywanie ilości aptek czy specjalistów w różnych krajach UE bez uwzględnienia specyfiki systemu opieki zdrowotnej i realnych potrzeb pacjentów, jest błędne. Badanie opinii publicznej przeprowadzone w maju tego roku wykazało, że aż 91% Litwinów uważa posiadanie apteki w pobliżu domu za bardzo ważne lub dość ważne. 75% odczułoby znaczące lub pewne niedogodności po zamknięciu lokalnej placówki. Prawie 80% respondentów pozytywnie oceniało dużą liczbę aptek, widząc w tym wygodę i większą konkurencję.

Nadzieja w krainie cieni

Jednym z pozytywnych aspektów wprowadzonych zmian jest to, że udało się utrzymać istnienie aptek na wsiach i w małych miejscowościach, gdzie zatrudnienie farmaceuty na pełen etat przez cały tydzień jest niezwykle trudne. Jednak to również przyniosło pewne problemy. Z powodu ogólnego braku farmaceutów, placówki w większych miastach zaczęły „polować” na specjalistów z mniejszych miejscowości. Chociaż sami właściciele aptek i starsi farmaceuci rzadziej skłaniają się do powrotu do miast, to inni korzystają z nowych możliwości, co z kolei odbija się na mieszkańcach regionów.

Czy Ty również doświadczyłeś(aś) trudności z dostępem do leków po zmianach w prawie? Podziel się swoją historią w komentarzach!

Karolina Wójcik
Karolina Wójcik

Cześć! Jestem Karolina i wierzę, że życie powinno być proste i przyjemne. Od 5 lat testuję domowe triki, nowinki technologiczne i sposoby na oszczędzanie czasu, by dzielić się z Wami tylko tym, co naprawdę działa. Moim celem jest sprawienie, by każdy dzień był odrobinę łatwiejszy i pełen inspiracji. Prywatnie miłośniczka kawy i smart home.

Artykuły: 1163

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *